wtorek, 15 listopada 2016

Życie w psiej jedności "ę"


Barbara Borzymowska

Kiedy mi było smutno

Kiedy mi było smutno i źle przygarnęłam cię
nie – po prostu kupiłam cię
zrobiłam to dla siebie nie myśl, że dla ciebie
pogubiłam się.
Dziś wstydzę się
Lizałeś moje łzy, koiłeś smutki
mój szczeniaczku malutki
A kiedy razem jedliśmy śniadanie
ty swoją karmę,
ja bułeczkę a na niej plasterek szyneczki pachnący i świeży
Ty jeść przestawałeś i patrząc w me oczy
prosiłeś o ten mały przysmaczek.
Ileż to razy mój piesku kochany
ja ryż z warzywami, a ty kotlecik wspaniały.
Cóż się nie robi dla przyjaciela,
który rano cię wita
i łepkiem w twe ramię ociera.
Co w nocy pół łóżka ci zajmuje,
Ale kiedy cię nie ma To smutek…….
Dom jest pusty i cichy. *****

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz